Jak najbliżej klienta. Czyli 3 trendy e-commerce, których nie możesz przegapić

audience-868074_1920Nie ma się co oszukiwać –  sztuczna inteligencja zagra pierwsze skrzypce w rozwoju e-commerce. Już teraz kierunek ten wpływa na takie dziedziny handlu internetowego jak: marketing, sprzedaż czy polityka cenowa. Ale jest jeszcze coś- wygrywa ten, kto znajdzie się bliżej klienta.

Personalizacja i predictive retail

Istota personalizacji podkreślana jest przez prasę e-commercową na każdym kroku. I słusznie. Klienci nie tylko oczekują dedykowanych im komunikatów, ale wręcz odrzucają treści, które takie nie są. Dlatego cały czas rośnie zapotrzebowanie na programy wspomagające i automatyzujące ten proces. Takie, które pozwolą zaprojektować niepowtarzalne, unikatowe doświadczenie zakupowe na podstawie zachowań klienta na stronie sklepu albo wcześniejszej historii zakupowej. Tego typu rozwiązania, nie tylko analizują dane na temat klienta, ale również na bieżąco się uczą, zwiększając swoje zastosowanie. Są to na przykład:

  • Programy marketing automation. Umożliwiają wprowadzanie reguł, które wywołują odpowiednią reakcję na określone zachowanie klienta. Przykładami takich działań jest automatyczna wysyłka spersonalizowanego maila po porzuceniu koszyka zakupowego albo wyświetlenie okienka pop-up przed opuszczeniem strony (np. SalesManago).
  • Systemy inteligentnych rekomendacji. Pozwalają na wyświetlanie użytkownikom produktów, które mogą go zainteresować. Narzędzie samo uczy się zachowań klientów i z czasem staje się coraz bardziej precyzyjne stając się swego rodzaju asystentem sklepowym (np. QuarticON).

Zbieranie i przetwarzanie danych historycznych na temat klientów, produktów oraz danych biznesowych już teraz pozwala sklepom na opracowanie dużo skuteczniejszej strategii biznesowej, łącząc dane związane z procesami, sprzedażą, zachowaniem klienta. Przykład narzędzia analizującego sytuację na rynku:

  • Narzędzie do monitoringu cen. Pozwala na śledzenie cen konkurencji na stronach internetowych, porównywarkach oraz portalach aukcyjnych. Dzięki temu ułatwia optymalizację polityki cenowej oraz wyłapywanie szans rynkowych na podniesienie ceny lub zwiększenie sprzedaży (np. Szpiegomat.pl).

Dzięki tzw. predictive retail, sprzedawcy mogą przewidzieć zapotrzebowanie, optymalizować ceny oraz identyfikować klienta i docierać do klienta poprzez różne kanały (omnichannel). Czyli podnoszą lojalność klienta względem marki, a w konsekwencji wspomagają sprzedaż.

Model wertykalny

Jeszcze do niedawna granica pomiędzy producentami a sprzedawcami działającymi w sieci była czytelna. Jednak konsumenci mają obecnie dostęp do większej ilości informacji niż kiedyś- mogą porównywać ceny, opinie, a także swobodnie wyrażać swoje zdanie o marce w sieci.

Na tę potrzebę odpowiadają tak zwane digitally native vertical brands (DVNB), czyli o marki działające w tzw. modelu pionowym, specjalizujące się w danej kategorii produktowej. Skupiają się one przede wszystkim na działaniu w sieci, wykluczając przy tym najczęściej podmioty pośredniczące. Taki model biznesowy ma wiele atutów. Zwykle DVNB są mistrzami w angażowaniu klienta, przez co ich głos na rynku e-commerce jest bardziej donośny. Co więcej, dzięki posiadaniu większej kontroli nad produktem, są w stanie lepiej obsługiwać klienta poprzez lepszą znajomość oferty, wyeksponowanie cech wyróżniających konkretne produkty i tym samym lepsze zaprojektowanie doświadczenia zakupowego. Przykładamy takich marek są Bonobos, Dollar Shave Club oraz Warby Parker.

Wiele wskazuje na to, że biznes internetowy coraz częściej będzie zmierzał w kierunku takiego wyspecjalizowanego modelu wertykalnego, aniżeli horyzontalnego (sklepy sprzedające praktycznie wszystko, jak np. Amazon). Trudno jest bowiem konkurować z gigantami e-commerce, którzy latami wypracowywali swobie swoją pozycję i przebić ich ceny. Warto jednak zaznaczyć, że warunkiem sukcesu tego modelu są dwa czynniki: rynek, do którego adresowane są produkty jest wystarczająco duży oraz jest na tyle skomplikowany, że sklepy działające w modelu horyzontalnym mają do tego utrudniony dostęp.

Metamorfoza interfejsu

Rosnąca popularność komunikatorów oraz spore postępy w rozwoju sztucznej inteligencji przyczyniły się do powstania nowych, dużo skuteczniejszych narzędzi służących do komunikacji z klientem. Nie bez powodu słyszymy o tzw. conversational commerce, czyli e-commerce wykorzystującym język naturalny w postaci czatów albo wiadomości głosowych. To jednak tylko skromny wycinek znacznie większego obrazu konsumentów, których życie przenikają nowe technologie takie jak: beacony, czujniki oraz gadżety biometryczne.

Przykładami takich narzędzi są:

Chatboty- łączą w sobie nauczanie maszynowe i przetwarzanie języka naturalnego w czasie rzeczywistym, zapewniając profesjonalną obsługę klienta, wsparcie sprzedażowe oraz niezbędne powiązane funkcje. Zintegrowane z komunikatorami, pozwalają na wygodniejszą komunikację.

Wirtualni asystenci – głosowe wydawanie poleceń stało się popularne między innymi po wprowadzeniu Siri (Apple), Alexy (Amazon) czy Cortany (Microsoft). Tym bardziej, że umożliwiają jednoczesne wykonywanie innych czynności.

Podane wyżej narzędzia zdają się jednak być dopiero początkiem rewolucji. Tak naprawdę już teraz testuje się technologie, które pozwolą użytkownikom sieci komunikować nie tylko za pomocą tekstu i wiadomości głosowych, ale również rozszerzonej rzeczywistości (AR), wirtualnej rzeczywistości (VR), a nawet biometrii.

Każdy w powyższych trendów zdaje się nieść jedną wiadomość- znaleźć się jak najbliżej klienta i wręczyć mu jak najprzyjemniejsze doświadczenie zakupowe. Punkty styku mają być spersonalizowane, wynikać z kontekstu i być zintegrowane z codziennym życiem. Przykładowo, nowa firma Elona Muska, Neuralink, pracuje nad stworzeniem interfejsu, który umożliwiałby komunikację komputera z ludzkim mózgiem. Przygotujmy się więc na to, że w biznesie online możliwe jest już wszystko.

Artykuł został przygotowany na bloga i-Systems w ramach cyklu Wzorowy Sklep.

 

Czytaj więcej

Jak konkurować w sieci mając niewielki budżet?

shoes-107401_1920Bycie konkurencyjnym w sieci to niełatwe zadanie. Jest dużo czynników wpływających na dynamicznie zmieniającą się sytuację w sieci, a konkurencja nie śpi. Jak w takiej sytuacji zwiększać wielkość sprzedaży przy niewielkim budżecie?

1. Obniż koszty pozyskiwania nowych klientów

Skup się na wyeliminowaniu barier, które mogą spowodować rezygnację z zakupu w Twoim sklepie na rzecz konkurencji.

Aby efektywnie wykorzystać środki na widoczność sklepu w sieci, postaw na targetowane reklamy. Dodatkowo, zastosuj predykcyjne retargetowanie behawioralne, pozwalające na stworzenie profilu użytkownika na podstawie zachowań osób odwiedzających stronę sklepu, a następnie zastosowanie reklamy do wszystkich użytkowników o tym samym profilu.

Popracuj też nad problemem porzuconych koszyków. Regularnie powtarzające się miejsca, w których konsument przerywa płatności mogą świadczyć o nieprawidłowym zaprojektowaniu procesu zakupowego. Zadbaj o to, żeby był on maksymalnie prosty i transparentny, wprowadź wybór metod płatności, nie ukrywaj kosztów. Zaoferuj pomoc w przypadku, gdy klient będzie chciał porzucić koszyk (okienko pop-up, wysyłka maila z propozycją pomocy). Wykorzystaj do tego narzędzia do automatyzacji marketingu np. SalesManago.

2. Inteligentnie zwiększaj wartość koszyka zakupowego

Świetną metodą na zwiększenie koszyka zakupowego jest stosowanie podpowiedzi zakupu produktów podobnych. O ile takie działanie jest spersonalizowane, jest bardzo skuteczne i może się okazać bardzo trafną strategią sprzedażową.

Klient zostaje poinformowany o produktach, które mogą go zainteresować, a sklep poprzez stosowanie tzw. cross-sellingu oraz up-sellingu ma szansę na zwiększenie konwersji oraz na sprzedaż towarów wysokomarżowych. Poprzez cross-selling sklep może zaoferować produkt komplementarny (np. etui do smartfona), a poprzez up-selling nieco droższy produkt o wyższej jakości (np. głośnik o lepszej jakości dźwięku w sklepie muzycznym).

Spersonalizowane oferty mogą przyczynić się do zwiększenia lojalności klientów, dlatego że pokazują znajomość potrzeb, a to sprzyja nawiązaniu dłuższej relacji z klientem. Aby ułatwić sobie to zadanie, zastosuj samouczący się system inteligentnych rekomendacji, np. Quartic.

3. Szukaj szans rynkowych obserwując dynamiczny rynek

Sposobów na wyróżnienie się w sieci jest wiele- atrakcyjna cena, wysoka dostępność, niskie koszty wysyłki. Takie okazje na bycie liderem w którejś z tych kategorii dla danego produktu znikają równie szybko, jak się pojawiają. Dlatego sprzedawcom, którzy oferują dużą ilość produktów, trudno jest samodzielnie określić, na jakiej pozycji w rankingu aktualnie się znajdują.

Wykryć i wykorzystać takie szanse pozwalają narzędzia do monitoringu cen (np. Szpiegomat). Analiza cen i innych parametrów może przykładowo wskazać przyczynę problemów ze sprzedażą niektórych produktów (np. ich ceny są wyższe niż u konkurencji albo konkurencja oferuje dużo lepsze warunki dostawy). Może też wpłynąć na wybór sprzedawanych produktów i pozwolić uniknąć sprzedaży takiego asortymentu, który nie generuje wystarczająco dużych zysków, z uwagi na niskie marże.

4. Spraw, by obsługa klienta stała się Twoją wizytówką

Podobnie jak w sklepie stacjonarnym, obsługa sklepu w sieci jest jego wizytówką i wpływa na decyzję o zakupie lub ponownej wizycie. Może sprawić, że Twój sklep wyróżni się na tle konkurencji albo całkowicie przepadnie.

Wykorzystaj tę szansę.

To, co może zwiększyć konwersję w Twoim sklepie i nadać mu przyjazny charakter to szybka reakcja na zapytania klientów. Spraw, by kontakt z obsługą był prosty, np. poprzez live chaty, chat boty w social media czy sekcję FAQ. Pomoże Ci również dobrze zaprojektowany CRM zintegrowany z pozostałymi narzędziami firmy.

5. Postaw na relacje z dotychczasowymi klientami

Budowanie relacji z obecnymi klientami jest dużo tańszą metodą niż pozyskiwanie nowych leadów. Wzmacnia pozycję sklepu na tle konkurencji i obniża koszty marketingowe. Powracający na stronę sklepu klient chętniej dokona w nim zakupów aniżeli odwiedzający sklep po raz pierwszy. Jest też wysoce prawdopodobne, że zostawi w nim więcej pieniędzy, czyli przyniesie e-sklepowi większe zyski.

Przeanalizuj dane sklepu i spróbuj znaleźć zależność między powracającymi klientami. Zwróć uwagę na określone kategorie produktowe, ceny, promocje, z których skorzystały powracające osoby. Pozwoli Ci to dostrzec, co tak naprawdę przyciąga ich do Twojego sklepu, a następnie opracować właściwą strategię.

Istnieją klienci, którzy nie kupią produktu bez uprzedniego przejrzenia pozytywnych opinii na temat sklepu. Storytelling oraz case studies związane z produktami, które sprzedajesz to doskonała metoda na wzmocnienie więzi z obecnym klientem, a także pozyskanie kolejnych leadów. Ponadto, zadbaj o jak najlepsze doświadczenie zakupowe klienta, istotny będzie wygląd strony sklepu i nawigowanie po niej, czas ładowania, responsywność na urządzeniach mobilnych, koszty wysyłki, dostępne formy płatności, sposób komunikacji z klientem.

Istnieje coraz więcej narzędzi pozwalających na wykonywanie działań, dzięki którym sklep może obniżyć koszty i wyróżnić się na tle konkurencji. Dlatego wcale nie musisz posiadać dużego budżetu, aby zarządzać sklepem w sposób inteligentny i konkurować nawet z największymi graczami.

Czytaj więcej

Konsultacje z monitoringu cen? Zapraszamy do naszego stoiska!

targiehandlu

 

Wielkimi krokami zbliża się jedno z największych wydarzeń w branży e-commerce w Europie – Targi eHandlu w Warszawie.

Konsultacje z monitoringu cen? Nowinki e-commerce? Zapraszamy do naszego stoiska!

Juz 8 listopada br. zapraszamy na stoisko A5.8 w Hali Expo XXI (ul. Prądzyńskiego), gdzie będzie można się z nami osobiście spotkać i przy słodkich krówkach porozmawiać o monitoringu cenowym oraz wszelkich e-commercowych nowinkach ;)

Ponadto, szykuje się sporo innych atrakcji, takich jak:

> 24 eksperckie prezentacje na 3 scenach

> stoiska 130 wystawców z branży

> możliwość skorzystania z ofert wystawców

Skorzystaj z naszego zaproszenia i odbierz bezpłatną wejściówkę!

wejściówka

 

Czytaj więcej

Jakie możliwości daje monitorowanie ofert konkurencji?

tiger-2791980_1920Wystarczy 10 minut aktywności użytkownika w sieci, by całkowicie zbadać jego profil. Wystarczą też dosłownie sekundy, aby dowiedzieć się, jaką ofertę cenową posiada w danym momencie konkurencja. Nawet jeśli mowa o dziesiątkach tysięcy produktów. Niewykorzystanie tych danych to narzucenie swojemu biznesowi sporych ograniczeń.

Porównywarki cenowe rosną w siłę

Jak pokazują badania TNS, główne czynniki wpływające na decyzję konsumenta to kolejno: koszty (w tym cena produktu- 85% i koszt dostawy- 71%), wiarygodność sklepu (67%), czas dostawy (48%), warunki zwrotu towaru i reklamacji (39%) i sposób płatności (38%).*

Jak widać, cena nadal pozostaje istotnym kryterium podczas wyboru sklepu internetowego. Dlatego, w obliczu ogromnego wyboru sklepów internetowych, coraz powszechniejsze dla konsumenta stało się korzystanie z porównywarek cenowych. Dzięki nim, nie musi on godzinami przeglądać stron poszczególnych e-sklepów w celu znalezienia jak najlepszej oferty. To duże ułatwienie, które powoduje, że coraz więcej internautów deklaruje taką formę robienia zakupów.

Dla właścicieli sklepów internetowych popularność porównywarek wśród internautów oznacza z jednej strony dodatkowe pozycjonowanie oraz zwiększony zasięg w sieci, z drugiej – stanowi wyzwanie z uwagi na pełną transparentność cenową ich biznesu. Tym bardziej, że sytuacja w sieci zmienia się niezwykle dynamicznie. Jak wówczas podejmować decyzje sprzedażowe i marketingowe?

E-sklepy muszą nadążyć za konsumentem

Należy pamiętać, że dostępne w internecie dane mają jak na tacy nie tylko konsumenci, ale i przedsiębiorcy internetowi. Wystarczy, że wykorzystają dostępne na rynku narzędzia, które zbierają i przetwarzają potrzebne informacje. Aby dotrzymać kroku konsumentom, e-sklepy powinny z nich na bieżąco korzystać.

Inteligentne narzędzia mogą pomóc przedsiębiorcom niemal w każdym obszarze działalności e-sklepu. Przykładowo, programy z grupy marketing automation pozwalają na zastosowanie spersonalizowanego przekazu do różnych grup klientów na podstawie wcześniej wykonywanych akcji.

automatyzacja

Przykład tworzenia reguł podczas automatyzacji marketingu, widok z panelu SalesManago

W obszarze sprzedaży przedsiębiorcom może natomiast pomóc chociażby system inteligentnych, spersonalizowanych rekomendacji, który przeanalizuje interakcje każdego użytkownika ze sklepem, stworzy wiedzę o jego potrzebach i preferencjach, a następnie wyświetli w czasie rzeczywistym dopasowaną pod niego ofertę.

Analiza działań konkurencji

Analizować można również to, co robi konkurencja. Zresztą śledzenie jej poczynań jest od zawsze powszechnie stosowaną praktyką w biznesie. W e-commerce, znajomość oferty cenowej rywali jest to tyle istotna, że sklepów oferujących te same produkty jest wiele, a ich ceny zmieniają się niezwykle dynamicznie (chociażby w takich branżach jak elektronika).

Sprzedawcy powinni na bieżąco reagować na zmiany zachodzące na rynku, zachowania klientów czy trendy konsumenckie. Bywa, że narzędzia do monitoringu cen w sieci mogą przyczynić się do uzyskania zaskakujących informacji. Nagle może się okazać, że stosowana dotychczas polityka cenowa nie jest korzystna albo nie uwzględniała pojawiających się co rusz w sieci szans na zwiększenie zysku czy maksymalizację marży. Można też dowiedzieć się, dlaczego dany produkt się nie sprzedaje (np. zbyt wysoka cena albo lepsze warunki dostawy w konkurencyjnych sklepach).

Narzędzia monitorujące ceny, koszty wysyłki i dostępność produktów u rywalizujących ze sobą sklepów przygotowują zestawienia w formie raportów, a następnie proponują gotowe rozwiązania pozwalające na optymalizację polityki cenowej. Co więcej, właściciel sklepu ma możliwość wprowadzenia automatyki cenowej, co oznacza, że wyświetlane w jego sklepie ceny każdego ze sprzedawanych produktów będą zmieniać się automatycznie na podstawie wcześniej wprowadzonych ustawień i będą brać pod uwagę zmieniającą się sytuację rynkową.

szpiegomat

Widok z panelu Szpiegomat pokazujący produkty sprzedawane taniej niż konkurencja

Wiele lat temu szpiegowanie konkurencji było mało dostępne, kosztowne lub niezgodne z prawem. Obecnie podglądanie tego, co robi otoczenie rynkowe jest na wyciągnięcie ręki. Monitorując internet możemy prześledzić nie tylko to, co piszą o naszej konkurencji, również poznać jej politykę cenową i przewidzieć kolejne posunięcia, a następnie dopracowywać na bieżąco ofertę własnego sklepu internetowego. Nie dziwi więc, że od wykorzystania tych danych zależy rozwój każdego e-biznesu.

Artykuł został przygotowany na bloga i-systems w ramach cyklu Wzorowy Sklep.

Czytaj więcej

7 zasad zarządzania cenami w e-sklepie [WYWIAD]

analytics-2697949_1920Strategia cenowa to nie decyzja, ile chcemy czy jesteśmy w stanie zarobić na produkcie, ale kogo w ogóle mamy przyciągnąć do naszego sklepu i jak go możemy zatrzymać. To może być jedna z najważniejszych decyzji w prowadzeniu biznesu. Jak ją podjąć, żeby potem nie żałować? Zapytaliśmy o to Grzegorza Brajewskiego, współzałożyciela i prezesa Szpiegomatu.

1. Dopasuj cenę do klienta

Dobra strategia cenowa to, jak przekonuje Grzegorz Brajewski, przede wszystkim pomysł na to, jak przy pomocy cen można pozyskać swojego klienta. Ceny muszą być bowiem jak najlepiej dopasowane do grup docelowych konkretnego e-sklepu. Jak to wygląda w praktyce?

– Wybieramy docelowy segment klientów i w taki sposób ustalamy ceny, żeby trafić akurat do tego segmentu. Wiąże się to również z dobraniem takich cech wyróżniających naszą ofertę, które są cenione akurat w tym segmencie – tłumaczy prezes Szpiegomatu. – Jedna firma może więc mieć kilka strategii cenowych, każdą skierowaną do innego segmentu klientów. Inna oferta będzie skierowana do klientów zamożnych, którzy w zamian za wyższą cenę oczekują indywidualnego podejścia i wsparcia, a inna dla osób, które polują na niską cenę.

Jako przykład mogą posłużyć producenci elektroniki. Wielu z nich równocześnie sprzedaje produkty z górnej półki (np. wysokiej klasy smartfony albo komputery skrojone do potrzeb graczy), a z drugiej produkty masowe, generujące niższą marżę, ale za to sprzedawane w nieporównywalnie większej liczbie.. Zastosowanie dla obu tych kategorii produktowych tej samej strategii cenowej (np. staranie się, aby bez względu na wszystko być tańszym od rywali) byłoby błędem.

2. Nie wymyślaj sobie cen

– Czasy ustalania cen „na wyczucie” lub ze stałym narzutem odeszły w niepamięć. W epoce e-commerce klient może porównać ceny od wielu sprzedawców w kilkanaście sekund – podkreśla Grzegorz Brajewski.

Najważniejszym punktem odniesienia są zatem ceny produktów konkurencji. Co wcale nie oznacza, że zawsze musisz być tańszy od rywali, ale też Twoje ceny nie mogą być wzięte z sufitu… Oczywiście powinieneś mieć na uwadze to, że prowadzisz przedsiębiorstwo, które ma osiągać zyski. Tyle że nie jesteś w stanie zaprogramować dochodowości swojego sklepu bez uwzględniania czynników zewnętrznych, jedynie na podstawie własnego widzimisię.

3. Uwzględnij dodatkowe koszty

Nie wystarczy sprawdzenie cen produktów u konkurencji i dostosowanie do nich własnych. Kompletny proces wyznaczania cen powinien uwzględnić analizę kosztów wysyłki i czasu, w jakim dostarczy się produkty klientom. To elementy, które biorą pod uwagę konsumenci, a zatem muszą również znaleźć odzwierciedlenie w strategii cenowej. Bo jeśli masz na magazynie towar, który Twoi konkurenci mogą wysłać dopiero za kilka dni, a dodatkowo oferujesz bezpłatną wysyłkę (a Twoi rywale nie), to może nie musisz walczyć z nimi ceną? Może nawet jesteś w stanie podnieść cenę produktów, ponieważ nadrabiasz jakością i wygodą swoich usług, a także siłą marki?

4. Porównuj się z konkurencją

– Najczęściej popełnianym błędem w zarządzaniu cenami jest ustalanie cen na podstawie dodania określonego narzutu do ceny zakupu. Czyli: kupiłem towar za 100 zł i mam 20 proc. narzutu, więc sprzedaję go za 120 złotych – mówi Grzegorz Brajewski.

Koncentrowanie się na narzucie zamiast na sytuacji rynkowej jest błędem. Narzut jest oczywiście ważnym punktem odniesienia, kiedy myśli się o dochodowości działalności, ale znacznie lepszym są ceny oferowane przez konkurentów.

– Czasami trzeba zrezygnować z części marży i obniżyć ceny. Ale są też przypadki odwrotne. Mieliśmy klientów, u których po podłączeniu monitoringu dla wielu produktów ceny należało podnieść, bo były za niskie w porównaniu z konkurencją – mówi prezes Szpiegomatu.

5. Korzystaj ze wsparcia

Grzegorz Brajewski zauważa, że ręczne porównywanie ofert kilkuset produktów zajmuje z reguły kilka godzin. Oczywiście można się na nie zdecydować, jeśli ma się zasoby kadrowe. Bardziej efektywną metodą jest jednak korzystanie z narzędzi wspierających proces monitorowania. Automatyzowanie wszystkiego, co można w stosunkowo łatwy sposób zautomatyzować. To nie tylko pozwoli uniknąć błędów, które mógłby popełnić człowiek, ale też prawdopodobnie przyniesie oszczędność kosztów.

W analizie cenowej przydają się wszelkiej maści narzędzia price intelligence. Te zaś, jak wskazuje Grzegorz Brajewski, dzielą się na dwie kategorie:

– Pierwsza kategoria to rozwiązania oparte o pracę ludzi, służące głównie do monitorowania cen w kanałach offline. Dane pochodzą od osób, które odwiedzają stacjonarne placówki handlowe i w ten sposób zbierają dane. Druga kategoria, do której należy Szpiegomat, to narzędzia oparte o automaty, które zbierają dane ze stron internetowych – wyjaśnia Brajewski.

6. Stale monitoruj

Nie wystarczy tylko raz na jakiś czas dokonywać przeglądu rynku i ustalać na jego podstawie ceny produktów. Ba! Czasem nie wystarczy zmieniać swoich cen codziennie. Czy nawet kilka razy dziennie (do niedawna słynął z tego Amazon, teraz jest to norma dla wielu dużych graczy handlowych).

– Tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ceny zmieniały się kilkanaście razy dziennie. E-commerce jest transparentnym rynkiem i daje natychmiastowy dostęp do informacji o ofertach konkurencji. Jeśli automaty mogą sprawdzać ceny, to również automaty mogą je zmieniać – mówi Grzegorz Brajewski.

Dlatego trzeba na bieżąco reagować na zmiany zachodzące na rynku. Na zmiany gospodarcze. Na zachowania konkurentów. Na trendy konsumenckie. Na zmiany zachodzące w konkretnych branżach i w obszarze konkretnych produktów. Monitoring to proces trwały. I tylko w formie nieustannej kontroli zachowań cenowych może być w pełni efektywny.

7. Wykorzystuj okazje

Choć monitorowanie cen jest procesem trwałym i wymagającym, czasem w bardzo prosty sposób można go wykorzystać do poprawienia wyników sprzedaży. Jak zauważa prezes Szpiegomatu, co rusz pojawiają się nowe szanse sprzedażowe. Czasem wystarczy obniżyć cenę produktu o kilka groszy, żeby zdobyć pierwsze miejsce w rankingu cenowym na porównywarce i wygenerować dzięki temu zdecydowanie większy ruch w e-sklepie (a co za tym idzie – także lepszą sprzedaż).

Wywiad z naszym CEO pochodzi z bloga PayU.

Czytaj więcej