14 wskazówek optymalizacji konwersji w sklepie internetowym

gui-2311261_1280Hasło “optymalizacja konwersji” robi od jakiegoś czasu zawrotną karierę w biznesie internetowym. Nic dziwnego, bo konwersja to nie kolejne modne hasło, a wymierne korzyści. Wzrost konwersji oznacza mierzalne i stabilne zwiększenie przychodu oraz zmniejszenie wydatków związanych z pozyskaniem klienta.

Jak to działa? Jeśli masz 100 000 użytkowników miesięcznie i konwersję na poziomie 1%, to uzyskujesz 1000 konwersji. Jeśli jedna konwersja jest warta 100 zł, to zyskujesz 100 000 zł. Jeśli zwiększysz konwersję do poziomu 2%, to zarobisz 200 000 zł. W dodatku bez konieczności generowania dodatkowego ruchu!

Dlatego też warto na bieżąco kontrolować wysokość konwersji i próbować ją zwiększać. Przygotowałam dla Ciebie 14 wskazówek, które pomogą Ci w optymalizacji konwersji w sklepie internetowym.

1. Używaj liczb

Jedną z najprostszych i jednocześnie najbardziej skutecznych metod optymalizacji konwersji jest używanie liczb. Przyciągają one uwagę, zwłaszcza, jeśli zdecydujemy się na użycie jakiejś nietypowej cyfry. Tak więc zamiast pisać “darmowa dostawa w ciągu 2 dni” napisz np. “darmowa dostawa w 48 godzin”, “wysyłka w 24 godziny” itp.

Taka taktyka stosowana jest np. w CallPage. Zamiast proponować potencjalnemu klientowi kontakt z przedstawicielem firmy w 60 czy 30 sekund, firma oferuje mu telefon zwrotny w 28 sekund. Klient zaczyna się zastanawiać, skąd wzięło się to 28 sekund i… ciekawość sprawia, że jest bardziej skłonny podać numer telefonu, czyli dokonać konwersji.

 

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.54.53

(źródło)

2. Pokaż dowód społeczny

Według badań Nielsena aż 84% z nas traktuje polecania od znajomych jako najbadziej wiarygodne źródło informacji o produkcie lub usłudze, a 68% – recenzje i opinie znalezione w internecie. Konsumenci chętniej podejmują decyzję o zakupie, jeśli mają wcześniej możliwość zapoznania się z recenzjami innych użytkowników.

O tym, jak ważne są opinie, wie Empik. Na stronach produktowych tego sklepu internetowego znajduje się osoba zakładka “recenzje”:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.56.55

(źródło)

Recenzje produktów można znaleźć też na stronie perfumerii Douglas:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.57.04

Zamieszczenie na stronie sklepu internetowego ocen, referencji czy liczby polubień to świetny sposób na podniesienie zaufania potencjalnych klientów. Ludzie czują się po prostu pewniej, gdy wiedzą, że dana firma lub produkt są dobrze oceniane przez innych.

3. Personalizuj

Personalizacja należy do najgorętszych trendów w e-commerce. Liczne case studies przekonują, że może ona znacząco podnieść konwersję (przeczytaj np. case study PlayConradFly.plWatchshopCentrum Rowerowe itp.).

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.57.14

(źródło)

Personalizacja jest skutecznym sposobem na zwiększenie konwersji, ponieważ konsumenci chętniej angażują się w treści, które są dla nich ważne, a za ważne uznają rzeczy związane bezpośrednio ze sobą. Oznacza to, że jeśi będa mieli poczucie, że oferta odpowiada na ich indywidualne potrzeby, to chętniej dokonają akcji.

4. Popraw szybkość ładowania strony

Internauci są niecierpliwi i nie lubią długo czekać. Badania pokazują, że jeśli strona ładuje się dłużej niż 4 sekundy, to prawdopodobieństwo, że użytkownik ją wyłączy, wzrasta o 25%.

Poprawienie szybkości ładowania strony będzie więc oznaczało zmniejszenie ryzyka, że użytkownik ją opuści. Eksperymenty przeprowadzone przez np.  AliExpress pokazują, że zwiększenie tempa ładowania strony oznacza wyższą konwersję. AliExpress po zwiększeniu szybkości ładowania strony zanotowało wzrost konwersji aż o 27%.

5. Eksperymentuj z tekstami na przyciskach

Często zaleca się, żeby teksty na przyciskach CTA były jak najkrótsze i zachęcające do podjęcia konkretnej akcji, np. “dodaj do koszyka”, “wyślij”, “zamów”. Okazuje się jednak, że działają też treści dłuższe i bardziej opisowe.

Możesz więc poeksperymentować z treścią przycisków i wypróbować też treści uwypuklające korzyści, jakie potencjalny klient odniesie po kliknięciu w CTA, np. “załóż bezpłatne konto”, “tak,chcę otrzymać darmową próbkę”. Zobacz, co najlepiej działa na Twoich potencjalnych klientów. Jeśli trudno Ci coś samemu wymyślić, zawsze możesz skorzystać z przykładowych inspiracji.

Nie zapomnij o tym, że treść na przyciskach musi być przede wszystkim dopasowana do grupy docelowej. Jak twierdzi Neil Patel, długość copy nie ma znaczania, tak długo, jak jest ono ciekawe.

6. Ratuj porzucone koszyki

Wielu potencjalnych klientów dodaje produkty do koszyka w czasie przeglądania sklepu internetowego, ale z jakiegoś powodu nie decyduje się na zakup. Porzucone koszyki można jednak uratować.

Jednym ze sposobów na ratowanie porzuconych koszyków jest wysłanie potencjalnemu klientowi maila z przypomnieniem o porzuconej transakcji. Tak robi np. Zalando:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.57.24

(źródło)

Kolejnym sposobem na uratowanie porzuconego koszyka jest korzystanie z technologii exit-intent i oferowanie potencjalnemu klientowi rabatu na zakupy jeśli próbuje on opuścić stronę bez finalizowania transakcji. Np. marka Hultaj Polski, gdy osoba, która dodała produktu do koszyka, próbuje opuścić stronę bez dokonania zakupu, wyświetla jej pop-up z ofertą 10% zniżki:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.57.36

(źródło)

Pop-up nie tylko zatrzymuje użytkownika na stronie, ale również daje mu skuteczną zachętę do dokończenia zakupów.

7. Informuj o darmowej dostawie

Jedną z rzeczy, która daje konsumentom impuls do zrobienia zakupów w sklepie internetowym, jest darmowa dostawa. Dlatego warto umieścić informację o niej w widocznym miejscu, tak, aby osoba wchodząca na stronę od razu ją zobaczyła.

Dobrym przykładem takiej praktyki jest znowu Zalando. Na stronie sklepu wiadomość o darmowej dostawie (i zwrocie!) znajduje się w górnym pasku i jest widoczna na wszystkich podstronach sklepu:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.57.44

(źródło)

8. Uprość formularz

Skomplikowane formularze kontaktowe nie służą konwersji. Osobom odwiedzającym stronę nie będzie się chciało tracić czasu na podawanie szczegółowych informacji kontaktowych. Co więcej, ludzie są coraz bardziej wyczuleni na kwestie związane z ochroną danych, więc duża liczba pól w formularzu będzie najprawdopodobniej odbierana negatywnie. Tak więc – im krótszy formularz, tym lepiej. Tworząc go, poproś osoby odwiedzające stronę o podanie tylko tych najważniejszych danych:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.57.53

(źródło)

9. Pochwal się nagrodami i certyfikatami

Zaufanie jest jednym z kluczowych elementów handlu. Dlatego też, jeśli Twoja firma otrzymała certyfikaty, dofinansowanie lub nagrody, to warto tę informację umieścić w widocznym miejscu. Pomoże ona w budowaniu wizerunku sklepu godnego zaufania:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.57.59

(źródło)

Na stronie sklepu Naturativ w prawym dolnym rogu znajduje się informacja o tym, że sklep jest certyfikowany przez Trusted Shops zapewniający znak jakości dla sklepów internetowych i oferujący klientom porównanie cen i ochronę kupującego

10.Umieść numer telefonu w widocznym miejscu

Elementem budowania zaufania jest też umieszczanie na stronie danych kontaktowych, przede wszystkim: numeru telefonu. Dzięki temu osoby, które mają jakieś pytania lub wątpliwości dotyczące oferty sklepu, unikną żmudnych poszukiwań Twojego numeru telefonu (w czasie których mogą przecież zrezygnować z zakupu!). Będą od razu wiedziały, jak się z Tobą skontaktować.

Tę dobrą praktykę stosuje np. perfumeria Sephora. Na jej stronie internetowej wyświetla się napisany pogrubioną czcionką numer infolinii, dzięki czemu potencjalni klienci i nie muszą tracić czasu na szukanie zakładki “kontakt”:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.58.08

(źródło)

11. Zaoferuj darmowy telefon zwrotny 

Kontakt z przedstawicielem firmy może być kluczowy w procesie podejmowania decyzji o zakupie. Często klienci mają jakieś wątpliwości dotyczące oferty albo nie mogą znaleźć informacji na temat jakichś szczegółów dotyczących procesu sprzedaży. W takich sytuacjach często jedynym sposobem na uratowanie konwersji jest zaproponowanie potencjalnemu klientowi telefonu zwrotnego z firmy.

Oferowanie telefonu zwrotnego ma kilka zalet. Klienci są zazwyczaj bardziej skłonni zamówić połączenie od firmy, zamiast samodzielnie zadzwonić. Daje on też możliwość kontaktu z klientem w momencie, w którym konsument jest naprawdę zainteresowany ofertą i najbardziej skłonny do zakupu. Co więcej, oferta taka buduje zaufanie do firmy i sprawia, że klienci lepiej oceniają obsługę klienta.

Dobrym sposobem na przyciągnięcie uwagi potencjalnego klienta do możliwości zamówienia połączenia zwrotnego jest np. widget CallPage, który wykrywa, kiedy użytkownik chce opuścić stronę i wyświetla mu wtedy propozycję darmowego telefonu od przedstawiciela firmy:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.58.19

(źródło)

Widget zatrzymuje więc użytkownika na stronie i znacząco zwiększa szanse na zawarcie transakcji, ponieważ w trakcie rozmowy telefonicznej znacznie łatwiej jest namówić klienta do zakupu produktu.

12. Wykorzystaj moc filmów. 

Zamieszczanie filmików dotyczących firmy i jej produktów sprawi, że Twoje strony docelowe wydadzą się ciekawsze. Supercheap Storage zauważyło, że dodanie filmiku na landing page zwiększyło ich współczynnik konwersji o 16,4%.

Dobrze zrobione filmy są też bardziej efektywne w reklamowaniu produktu niż słowo pisane. Po pierwsze, bardzo skutecznie działają one na emocje. Po drugie, filmiki mogą lepiej niż zdjęcia lub opis uwypuklić zalety produktu i pokazać, jak produkt ten działa.

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.58.55

(źródło)

Na stronie produktowej pokazanej powyżej, oprócz zdjęć produktu – umywalki nablatowej – można też obejrzeć filmik pokazujący jego detale oraz przykładowe aranżacje wnętrz. Filmik ten daje znacznie lepsze wyobrażenie na temat produktu niż same zdjęcia.

13. Stwórz poczucie pilności

Poczucie, że oferta jest limitowana i zaraz się skończy, jest bardzo silnym bodźcem w podejmowaniu decyzji o zakupie. Wyświetlenie informacji “zostało tylko 5 miejsc” lub “oferta jest ograniczona czasowo” stanowi ogromną zachętę do konwersji.

Taką taktykę stosuje Reserved i inne sklepy internetowe znanych marek:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.59.10

(źródło)

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.59.20

(źródło)

Sztuczka polega na ograniczeniu czasu trwania oferty. W powyższych przykładach poczucie pilności tworzą sformułowania “tylko teraz” i “tylko do najbliższej niedzieli” – dają one do zrozumienia, że oferta jest ograniczona czasowo i trzeba z niej szybko skorzystać. Użycie słowa “tylko” dodatkowo sugeruje, że oferta jest wyjątkowa i już się nie powtórzy.

14. Mów językiem korzyści 

Wskazówki optymalizacji konwersji działają tylko wtedy, kiedy uda Ci się zainteresować odbiorców produktem. Niezawodnym sposobem na przykucie uwagi jest podkreślenie korzyści, jakie potencjalny klient może osiągnąć dzięki naszej ofercie. Odbiorcy nie są tak naprawdę zainteresowani tym, jakie funkcje posiada produkt, tylko tym, jak funkcje te mogą rozwiązać ich problemy i wpłynąć na jakość życia.

Dlatego postaraj się, żeby opisy towarów w sklepie internetowym były nie tylko suchą specyfikacją. Niech pokazują one klientowi, z jakimi korzyściami łączy się posiadanie produktu. Fajnym przykładem jest opis spódnicy ze sklepu internetowego Elson:

Zrzut ekranu 2017-09-19 o 11.59.32

(źródło)

Powyższy opis fajnie zachęca do zakupu poprzez podkreślenie jego zalet: fason spódnicy ma podkreślać talię i eksponować nogi. Opis ten jest na pewno będzie dla wielu kobiet – czyli grupy docelowej – bardzo zachęcający.

Mam nadzieję, że znalazłeś na tej liście wskazówkę, dzięki której konwersja na Twojej stronie internetowej poszybuje wysoko.

O autorce:

Magdalena Wąsowicz- Content Marketing Manager w CallPage. Zajmuje się m.in. tworzeniem wpisów na bloga w języku polskim i angielskim, kontaktem z influencerami i dbaniem o jakość treści znajdujących się na stronie CallPage. Entuzjastka inbound marketingu, teatru muzycznego i włoskiej kuchni. CallPage to widget do zainstalowania na stronie internetowej e-sklepu. Umożliwia użytkownikom błyskawiczny kontakt ze sklepem w 28 sekund poprzez zamówienie telefonu zwrotnego.

Czytaj więcej

Jak wypozycjonować swój produkt wśród taniej konkurencji

spices-2233670_1920Walka na ceny to złożone i niebezpieczne zjawisko wśród marek. To, co może w tej sytuacji zrobić producent, to wypozycjonować swój produkt tak, by wyróżniał się na tle konkurentów.

Producenci z niepokojem obserwują zarówno pojawienie się tańszego zamiennika u konkurencji, jak i zaniżanie cen produktów we własnej sieci sprzedaży. Nie tylko spada zainteresowanie droższym asortymentem – cierpi na tym wizerunek całej firmy, pogarszają się relacje z partnerami biznesowymi.

Wybór grupy docelowej

Jeśli konkurencja wprowadza na rynek podobny produkt w niższej cenie, jest możliwe, że na początku zabierze producentowi część klientów. Jeśli niska cena jest strategią długoterminową, producent powinien przeanalizować rynek i wybrać najbardziej pożądaną grupę docelową, na której skupi się w swojej komunikacji marki. Jeśli poprawnie oceni sytuację i poprowadzi bezbłędnie kampanię marketingową, zyska rzesze przywiązanych klientów.

Przykładowo, producent może zdecydować się na pozycjonowanie swojego produktu jako premium kierując go do grupy bardziej zamożnych lub wymagających klientów. Niemożliwe? Zobacz, co zrobił Starbucks. Zamienił rutynowe picie kawy w niezwykłe doświadczenie. Ma rzeszę klientów, a przecież jego ceny kawy wcale nie są konkurencyjne.

Cecha wyróżniająca

Jeśli konkurentów wyróżnia cena, producent powinien postawić na inną cechę i wyeksponować ją podczas komunikacji marki. Już zmiana sposobu opowiadania o produkcie i postawienie na inne atuty może znacznie wpłynąć na jego postrzeganie, a w konsekwencji- na zwiększenie sprzedaży. Taką cechą mogą być na przykład parametry techniczne produktu albo nawet coś tak trywialnego jak unikatowy kolor. Ważna jest też osobowość marki i nawiązanie do emocji. Dzięki tego typu działaniom producent ma szansę nawiązać długoterminową relację z klientem.

Podręcznikowym przykładem jest marka Apple, której sprzedają się świetnie, mimo że nie należą do najtańszych. Producent nie zdecydował się na obniżenie cen iPhonów, gdy tańsze smartfony zaczęły podbijać rynek. Wypozycjonował się natomiast swój produkt na innowacyjny i przyjazny dla użytkownika, z którego użytkowaniem wiąże się pewien prestiż.

Doświadczenie z marką

Dzisiejszy konsument ceni swój czas i wygodę. Jeśli producent zaoferuje swoim sprzedawcom takie udogodnienia jak dłuższe terminy płatności i profesjonalną obsługę, a klientom dłuższą gwarancję, możliwość bezpłatnej wymiany lub szybkiej naprawy, z pewnością zyska rzesze nowych klientów i lojalnych partnerów biznesowych.

Ponadto, producent powinien mieć też na uwadze, że mniej znaczy więcej. Szeroki wybór produktów w rzeczywistości prowadzi do dylematów podczas zakupów. Większy wybór doprowadził do frustracji fanów zegarków Apple, których ceny wahały się od 399 do 17 tys. dolarów. Zegarki z zarówno dolnej, jak i górnej granicy cenowej były skierowane do zamożnego konsumenta. Większość klientów zdecydowała się wówczas na zakup zegarków za 399 dolarów, jednak porównując resztę oferty, wcale nie miała poczucia zakupu produktu premium.

Spójna polityka cenowa

Dobre relacje z partnerami na pewno są argumentem przemawiającym za dalszą współpracą z producentem. Ponadto, najwięcej zyskują marki, których polityka cenowa jest spójna. Brak kontroli sieci sprzedaży może skutkować zaniżaniem cen przez niektórych sprzedawców i pretensjami pozostałych, oczekujących w takiej sytuacji lepszych warunków handlowych. W najgorszym wypadku może dojść do wycofania produktu ze sprzedaży na rzecz tańszych zamienników.

Aby współpraca z partnerami przebiegała pomyślnie, należy jasno określać jej zasady i nagradzać ich przestrzeganie, na przykład poprzez programy partnerskie, pomoc w działaniach marketingowych, status autoryzowanego sprzedawcy. Systematyczną kontrolę sieci sprzedaży umożliwiają narzędzia do monitoringu cen w internecie (np. Szpiegomat). Dzięki nim producent jest na bieżąco informowany o odchyleniach cenowych i może szybciej reagować na wszelkie nieprawidłowości, tym samym przeciwdziałając działaniom na szkodę jego branży.

Czytaj więcej

Gdzie dwóch sprzedawców się bije, tam traci producent

box-1609657_1920Poza sporą demokratyzacją i transparentnością sieci, wzrost e-commerce przyniósł ze sobą też, inne, nieoczekiwane konsekwencje.

Nowe firmy, wchodzące dopiero do sprzedaży internetowej zaczęły wykorzystywać bardzo potężną w handlu internetowym broń- niską cenę, co stało się utrapieniem wielu producentów.

Mechanizm działania

Oferta sprzedawców posiadających najniższe w danym momencie ceny wzbudza podejrzenie u pozostałych retailerów. Wygląda to tak, jak gdyby posiadali lepsze warunki współpracy z producentem. Reszta sklepów nie może właściwie zarobić na produkcie, co skutkuje pretensjami skierowanymi do nieświadomego problemu producenta, który nie kontrolował na bieżąco swojej sieci sprzedaży i teraz traci w oczach retailerów.

Co więcej, jeśli zaniżanie cen danego produktu odbywa się w internecie, właściciele sklepów stacjonarnych, zauważając mniejszy popyt na produkty danej marki i tym samym brak zysków, mogą podjąć decyzję o wycofaniu takiego asortymentu ze sprzedaży. To również godzi w interesy producenta, któremu wizerunkowo zależy, by produkt był wystawiany na półkach sklepowych poza siecią. Niestety na zjawisku zaniżania cen nie zyskuje nawet sam konsument, który nie jest w stanie mieć bezpośredniego kontaktu z produktem w sklepie. Choć przez chwilę nacieszy się niską ceną produktów z sieci często nieznanego pochodzenia, z czasem ich jakość może ulec pogorszeniu albo producent na skutek sporych strat może nawet zniknąć z rynku.

Edukacja i program wsparcia

Producenci powinni uczyć swoich partnerów zagrożeń, jakie niesie ze sobą walka na ceny, która oznacza zmniejszenie marży i tym samym operowanie na granicy opłacalności. Sprzedawcy mogą tym samym nauczyć się wyróżniać na inny sposób- na przykład wypozycjonować się na eksperta w branży albo posiadać profesjonalną obsługę posprzedażową. Są to bardziej długotrwałe strategie niż walka ceną.

Na wolnym rynku producent nie ma prawa narzucać cen, w jakich mają być oferowane jego produkty. Może jednak wprowadzić cenę sugerowaną i program wsparcia dla sprzedawców, którzy przestrzegają polityki cenowej. Zachętę dla sprzedawcy może stanowić np. wydłużenie terminów płatności, oferowanie szkoleń z produktów, pomoc w działaniach marketingowych albo przyznanie statusu autoryzowanego sprzedawcy. Na takim układzie zyskuje każda ze stron.

Weryfikacja partnerów

Dobra relacja z partnerami nie zwalnia jednak producentów z kontroli nad siecią sprzedaży, by na czas móc wykryć wszelkie nieprawidłowości w cenach produktów marki. W przypadku większości branż wykonanie tego procesu w sposób ręczny jest niemożliwe- z uwagi na ilość produktów, kanałów sprzedaży (np. sklepy oraz portale aukcyjne) oraz szybkie przeterminowanie danych.

Używa się do tego celu specjalnych narzędzi z grupy price-intelligence , jak Szpiegomat. Roboty skanują sieć w poszukiwaniu tych samych produktów, porównując ich parametry, w tym cenę. Są również sposobem na zbadanie, poprzez które kanały handluje się danymi produktami.

Na spójnej polityce cenowej budowany jest wizerunek marki oraz wartość produktu. Sklepy przesadnie zaniżające ceny, zaczynają niszczyć ten wizerunek. Niestety choćby był on budowany latami czy dekadami, o jego odzyskanie już trudno. Dlatego bieżące monitorowanie cen w sieci sprzedaży powinno być integralnym działaniem każdej firmy.

Czytaj więcej

Monitoruj sieć i podejmuj lepsze decyzje biznesowe

lens-637558_1920Analizowanie danych w biznesie stało się niemal koniecznością dla firm, które chcą przetrwać na rynku. Potwierdzają to zresztą badania, z których wynika, że aż 69% firm, które wykorzystuje Big Data podejmuje dużo lepsze decyzje biznesowe.

Konsument naszych czasów spędza dużo czasu w sieci, zapoznaje się przed zakupem z opiniami na forach i porównuje ceny w sklepach. Oczekuje nie tylko profesjonalnej obsługi, ale i spersonalizowanej oferty. Przedsiębiorca internetowy może temu wyzwaniu sprostać tylko w jeden sposób- na bieżąco monitorować internet oraz podejmować precyzyjne działania na podstawie przetworzonych danych.

Ich ilość jest ogromna, co więcej szybko tracą ważność. Dlatego manualne przetwarzanie danych jest praktycznie niemożliwe. Na rynku istnieje jednak szereg rozwiązań, które pomagają wsłuchiwać się w głos internetu w czasie rzeczywistym. Najważniejsze z nich służą do śledzenia otoczenia rynkowego albo monitorowania wzmianek na temat marki w sieci.

Narzędzia te odpowiadają między innymi na takie istotne dla firmy pytania jak:

1. Kto jest moim największym konkurentem?

Narzędzie do monitoringu cen daje dostęp do wiedzy o rynku. Dzięki temu łatwo jest wychwycić liderów rynkowych i kluczowych graczy oraz poznać ich politykę cenową.

Narzędzia typu price intelligence pozwalają na wgląd w ofertę konkurencji, na przykład poznanie ilości sprzedawców oferujących dany produkt. Bycie jedynym sprzedawcą produktu to spory atut – w takim wypadku sklep może dowolnie ustalić cenę, bo nie musi przejmować się konkurencją i ograniczać swojej marży. Poniżej przykład takiej sytuacji.

a

Widok z panelu Szpiegomat: produkty zostały posortowane względem pozycji cenowej na rynku i ilości ofert

 2. Jak mogę zwiększyć marżę albo pozyskać więcej klientów?

Przy dynamicznie zmieniających się w internecie cenach na rynku codziennie pojawia się mnóstwo szans na zwiększenie marży albo przyciągnięcie do sklepu większej ilości kupujących. Wystarczy obserwacja cen konkurencji i odpowiednie działanie – nieznaczne podniesienie lub obniżenie cen, w zależności od taktyki. Bez narzędzia do śledzenia cen konkurencji w czasie rzeczywistym sprzedawcy internetowi nie są w stanie dostrzec takich okazji.

b

Widok z panelu Szpiegomat: produkty, których cena jest niższa niż u konkurencji

Na narzędziu do monitoringu cen w sieci mogą też sporo zyskać producenci. W ten sposób zyskują oni kontrolę nad swoją siecią sprzedaży. Daje to możliwość wychwycenia zbyt dużych odchyleń cenowych i tym samym zapobiegnięcie wprowadzenia do obrotu podróbek lub produktów z tzw. szarego importu.

 3. Które kanały promocji są najważniejsze w mojej branży?

Śledzenie wzmianek o marce pozwala na odnalezienie miejsc w internecie, w których internauci wypowiadają się o Twoich produktach albo używają innych, istotnych dla Twojej branży słów kluczowych. Analizując te wypowiedzi, otrzymujesz cenne informacje na temat tego, gdzie warto prowadzić interakcję z użytkownikami, angażować ich, planować kampanie marketingowe.

c

Widok z panelu Brand24: ilość interakcji w różnych mediach społecznościowych

Ponadto, korzystając z narzędzia do śledzenia wzmianek o marce w sieci poznajesz opinię klienta o produkcie i Twojej firmie. Pozwala to na:

  • poznanie optymalnej komunikacji marki – znając język klienta, łatwiej Ci prowadzić z nim dialog
  • zapobieganie sytuacjom kryzysowym – w przypadku negatywnych opinii możesz zadziałać szybciej
  • podjęcie decyzji o dalszych kierunkach rozwoju – poznajesz dane na temat zapotrzebowania na poszczególne produkty

Dzięki wiedzy dostarczanej poprzez narzędzia do monitoringu, firmy nie błądzą po ciemku, ale podejmują świadome decyzje biznesowe. Dbają w ten sposób o silną pozycję na rynku i chronią swoją markę.

Czytaj więcej

Producenci tracą co roku 48 mld euro przez handel podróbkami

people-2557483_1280Poza tak znacznymi stratami producentów, budżet państw, do których wpływa coraz mniej przychodów publicznych zostaje uszczuplony o podatek dochodowy, VAT i akcyzę. Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej szacuje, że może być to nawet 35 mld euro w skali roku w całej UE, w tym 1,2 mld euro w Polsce (dane z końca ub. roku).

Handel podróbkami kwitnie na portalach aukcyjnych

Sprzedaż podróbek dość często ma miejsce na portalach aukcyjnych, gdzie poruszający się wśród wielu ofert konsument ma jeszcze większy problem z odróżnieniem repliki od oryginału. Opisy produktów są tworzone w taki sposób, że o fałszywkach może świadczyć jedynie podejrzanie niska cena. Tym trudniej jest kontrolować ten proceder właścicielom platform. Tymczasem producenci pociągają ich do odpowiedzialności, uznając, że skoro ci zarabiają prowizję na aukcjach i ich promowaniu, również biorą udział w naruszaniu prawa.

Taka sytuacja miała miejsce gdy właściciel marki Louis Vuitton (LMVH) zaskarżył eBaya o nieudolną walkę z podróbkami. Właściciel platformy musiał zapłacić 38,6 mln euro kary. Jakiś czas później, wygrał jednak bardzo głośną sprawę z Tiffany, gdzie Sąd orzekł, że serwis nie może odpowiadać za nielegalne działania sprzedawców podróbek biżuterii. W końcu większość regulaminów tego typu platform zakłada poniesienie odpowiedzialności dopiero w momencie otrzymania wiarygodnego zgłoszenia o naruszeniu prawa przez handlujących w serwisie.

Wraz z producentami traci cały rynek

Niestety handlu podróbkami nie da się całkowicie wyeliminować. Podróbki są cały czas dostępne i kupowane, pomimo tego, że konsumenci są coraz bardziej świadomi jakościowych produktów.

Handlowanie podrabianymi produktami odbija się źle na całym rynku. Krocie tracą legalnie działający producenci, wydający ogromne pieniądze na kampanie reklamowe, bo popyt na ich produkty maleje. Właściciele marek są tym samym zmuszani do likwidacji dziesiątek, a nawet tysięcy miejsc pracy, których nie są w stanie utrzymać. Podrabiana marka traci też na wizerunku, gdyż klienci przestają ją utożsamiać z wysoką jakością.

Według danych Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej, problem dotyka przede wszystkim branży odzieżowej, farmaceutycznej, zabawek, artykułów sportowych, biżuterii, torebek oraz muzyki.

Oko na kanały sprzedaży

Istnieją producenci, którzy z uwagi na niezwykle silną pozycję rynkową i bardzo długą tradycję, przymykają oko na podróbki swoich produktów (np. Coca-Cola). Większość marek nie może sobie jednak pozwolić na ignorowanie takiego zjawiska, bo oznacza ono poważne zagrożenie ich pozycji na rynku.

Producent przeciwdziałając szerzeniu się fałszywek, powinien dokładnie informować sprzedawców o swoich produktach i stosować charakterystyczne oznaczenia pomagające zidentyfikować oryginalny produkt. Profesjonalna obsługa klienta, może sprawić, że sprzedawcy będą czuli się bezpiecznie, kupując u znanego źródła. Producent powinien też zachęcać swoich partnerów i klientów do zgłaszania jakichkolwiek podejrzeń co do oryginalności towaru, co pozwoli mu na stworzenie bardziej długotrwałych relacji.

Bieżąca obserwacja całego rynku pozwala na szybsze wykrycie podejrzanie niskich cen sugerujących, że produkty mogą pochodzić z czarnego rynku. Służą do tego narzędzia do monitoringu cen w sieci. Algorytmy skanują strony internetowe w poszukiwaniu produktów o tej samej nazwie i natychmiast identyfikują anomalie cenowe wysyłając alerty i raporty z podsumowaniem. Gdy tylko producent nabierze podejrzeń, że ceny jego produktów ulegają manipulacji lub są sprzedawane nielegalnymi kanałami, może podjąć właściwe działania i tym samym lepiej chronić swoją markę.

Czytaj więcej